|
Wstęp |
|
|
...na zboczach góry jest wiele dróg, ale każda prowadzi na szczyt....
Przygoda tej książki Naszym celem jest stać się wydrążoną trzciną dla uzdrawiającej muzyki życia. Książka ta spłynęła na mnie darem łaski jak uzdrawiająca muzyka życia, gdy siedziałam skupiona i szczęśliwa przy kole garncarskim w Medyni Głogowskiej pod Rzeszowem w czerwcu roku 2003. Ten anielski podszept inspiracji był absolutnym objawieniem i sama się nim zachwyciłam jak małe dziecko, które właśnie dostało nową zabawkę! Natychmiast zaczęłam bawić się tym pomysłem i pisać ten III tom TRYLOGII ŻYCIA. Od dawna nosiłam się z opublikowaniem wspierającej proces transformacji opowieści-metafory o przygodzie ziemskich aniołów. Napisałam ją dla uczestników treningu rozwoju osobistego w Silnej Nowej w połowie lat 90-tych jako "bajkę na dobranoc". Słuchacze przyjęli tę opowieść z entuzjazmem! Spodobała się tak bardzo, że w pewnym sensie stała się legendą moich zajęć i uczestnicy kolejnych treningów po prostu domagali się tej anielskiej przypowieści. Mówili, że jest balsamem na ich spragnione otuchy dusze. Zatem przez lata chętnie ją opowiadałam, z przyjemnością słuchając żywiołowych wybuchów śmiechu, jakie wywoływała. Mam nadzieję, że rozbawi też Ciebie.... Od dawna też zamierzałam spisać praktyki oczyszczania psycho-fizycznego, których uczę na wiosennych programach holistycznego (czyli całościowego) odtruwania organizmu (zwanych "detox"). W trakcie tego programu przedstawiam holistyczną koncepcję tożsamości człowieka, którą najlepiej odzwierciedla hinduskie przysłowie. Człowiek jest jak dom o czterech pokojach - jest pokój ciała, pokój umysłu, pokój emocji i pokój ducha. Przez 10 dni detoxu cała grupa: Uczestnicy detoxu wyjeżdżają kryształowo czyści na wszystkich poziomach: fizycznym, psychicznym, emocjonalnym i duchowym; są po tym programie mądrzejsi, silni, zadowoleni, napełnieni dobrą energią, pełni witalności, radości życia i entuzjazmu. W tym roku pod wpływem fali inspiracji obiecałam uczestniczkom i asystentkom, że napiszę wreszcie taką holistyczną książką o praktykach oczyszczania. Dziękuję Wam, kochane moje, za inspirację i wsparcie w tym projekcie. Okazał się on być poważniejszy niż mi się wydawało. Książka ta rodziła się na swój unikalny sposób, w swoim własnym czasie i przy asyście wielu mądrych i życzliwych "położnych". Dziękuję Ci, Monisiu za "piórko" i rozmowę przy pierogach z jagodami w przydrożnym barze, która nadała tej książce życie. Dziękuję, Aniu i Darku z Ravi za inspirujące sugestie, które wzbogaciły mój pierwotny pomysł. Dziękuję, kochana moja siostro Zosiu za oddanie, cierpliwość, pracowitość i przejęcie wielu z moich obowiązków zawodowych i rodzinnych, co pozwoliło mi pisać. Dziękuję, moja droga przyjaciółko Małgosiu za Twoje wszystkie pytania i pomoc w porządkowaniu brudnopisów i szkiców. Dziękuję Grażynko, Aniu i Kasiu za przepisywanie tekstów. Dziękuję Ci, Gladys za konsultację numerologiczną bardzo na czasie, która natchnęła mnie nadzieją, a książkę nowym duchem. Dziękuję, Elżbieto za gościnę w Nieznanicach i przyjacielską opiekę w najtrudniejszej fazie tworzenia. Wam, Małgosiu i Kasiu, kucharkom z Nieznanic, dziękuję za pyszne dania, karmiące moje ciało i dające mi siłę do dalszej pracy. Dziękuję też Wam wszystkim, którzy napisaliście swoją anielską opowieść. W pewien specyficzny sposób książka ta wielokrotnie odradzała się po swojemu, jakby pisała się od nowa.... Ty też w każdej chwili możesz zacząć od nowa.
![]() Zatem przejdźmy się po tym domu: Psychika, czyli Twój umysł zarządza zachowaniami, działaniami. Pewnie wiesz, że potrzebujesz impulsu nerwowego, aby otworzyć oczy, podnieść się lub usiąść, postawić nogę, aby postawić krok itd. Dobrze też wiesz, że to umysł, czyli psychika zarządza zachowaniami wewnętrznymi takimi jak utrzymanie temperatury ciała, jego wilgotności, rośnięciem włosów i paznokci, trawieniem i wydalaniem. Do tego wszystkiego potrzebne są impulsy nerwowe. Myślenie to też są impulsy nerwowe. Zbieranie informacji, czyli percepcja zewnętrzna angażuje umysł. Musisz skupić na czymś uwagę, aby to porównać, skojarzyć i zapamiętać. Musisz skupić uwagę, aby to, co spostrzegasz nazwać. Nazywanie jest ważnym etapem myślenia. Dopiero wtedy można nadać znaczenie. Teraz uczucia. Twoje emocje to sprawa Twojej psychiki, czyli umysłu. To Twoje receptory czuciowe tworzą te wszystkie uczucia ciepła, lekkości, radości lub przeciwnie: ciężaru w klatce piersiowej, skurczu w żołądku, obezwładniającego lęku. Pozostaje duchowość. Przebywając w tym pokoju masz kontakt z tym, w co wierzysz, co jest dla ciebie ważne, co najważniejsze. Tu także Twój umysł nadaje znaczenie pewnym ideom. A co najważniejsze jest dla ciebie? Jakim ideom ty nadajesz duże znaczenie emocjonalne?
Zapamiętaj: to, w co wierzysz zamieniasz w czyn, myśląc o tym przywiązujesz się emocjonalnie i Twoja wiara umacnia się. Tak działa samo spełniająca się przepowiednia i tak Ty sama programujesz swój los. Tak, więc obeszliśmy wszystkie cztery pokoje, którymi włada twój umysł, czyli psychika. Wierzę, że świadomie i odpowiedzialnie żyjący człowiek codziennie robi taki "obchód" swojej tożsamości... Od prawie dwudziestu lat uczę jak to robić, inspiruję do oczyszczania i porządkowania swojego życia. Te porządki dają podwaliny lepszej przyszłości dla następnych pokoleń i wcale nie muszą być wielkim wysiłkiem wykonywanym z powagą. Jest to po prostu umiejętność - czyli coś, co się umie robić. Zdobywanie nowych umiejętności życiowych składa się z kilku etapów. Żeby coś umieć trzeba: 1. zauważyć, że nie umiesz 2. bardzo chcieć się tego nauczyć 3. uwierzyć, że to możliwe, że możesz to zrobić 4. wiedzieć jak to robić (tu potrzebujesz nauczyciela, który nie tylko umie to co ty chcesz umieć, ale umie nauczyć jak umieć…!) 5. a potem pozostaje ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć. ...wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest... Baw się tym anielskim podręcznikiem! Dorastanie i dojrzewanie do świadomego życia może być wspaniałą zabawą, która przyniesie Ci dobre zmiany, korzystne okoliczności, lepsze zdrowie i samopoczucie, harmonijne relacje... Zapewniam Cię, że zawsze lepiej jest wiedzieć niż nie wiedzieć. Jeżeli nie wiesz jesteś dla siebie i Twoich najbliższych niespodzianką, świadomość czyni Cię bardziej przewidywalną osobą, bardziej odpowiedzialną za swoje myśli, słowa, uczucia i zachowania. Wtedy jakość twojego życia i relacji znacznie się podnosi. Zaplanuj życie najwyższej jakości! Myślę, że powaga towarzysząca często rozwojowi osobistemu jest zupełnie "przeterminowanym" przyzwyczajeniem. Trochę tak, jak wiele wyznawanych przez ludzi przekonań, które są już nieaktualne i należałoby im przybić pieczątkę z datą ważności. Życie jest boską komedią, zatem nie traktuj siebie zbyt poważnie. Możesz uczyć się żyć lepiej i godniej zachowując poczucie humoru i pogodę ducha. Możesz porządkować swoje życie i dokonywać dobrych zmian z łatwością i elegancją.
Nie czekaj aż się zrobi gorąco! Nie czekaj ze zmianą aż będziesz w desperacji! Nie czekaj aż partner odejdzie, stracisz pieniądze lub pracę, a dziecko zacznie chorować! Możesz dokonywać dobrych zmian, zdobywać nową wiedzę przez inspirację i światło w atmosferze radości i wsparcia. Czy znasz zasady/prawa obowiązujące na naszej cudownej planecie Ziemia? PRAWO PRZYCZYNY I SKUTKU
PRAWO MIŁOŚCI I WYBACZENIA
PRAWO WSPÓLNEGO ROZWOJU
Uczenie się jest naczelnym sensem życia. Rozwój ludzi jest wspólny. Jeżeli uda się coś osiągnąć jednemu z nas - to tak, jakbyśmy wszyscy to osiągnęli! Wielki światowy nauczyciel Paramahansa Yogananda mawiał, że ci którzy podejmują pracę nad sobą i swoją świadomością robią to nie tylko dla siebie, ale też dla siedmiu pokoleń wstecz i siedmiu pokoleń do przodu. Gdy po raz pierwszy usłyszałam to zdanie na szkoleniu u Christiny Thomas w jej Instytucie Światła Wewnętrznego (Inner Light Institute) byłam zdumiona, a jednocześnie niesamowicie zmotywowana. Jeżeli moja praca wewnętrzna będzie służyć moim dzieciom, wnukom, prawnukom, prawnukom, praprawnukom i ich dzieciom .... to warto ją kontynuować i świadomie kroczyć ścieżką światła. Jestem przekonana, że moje zaangażowanie w rozwój posłużyło mojemu synowi Maciejowi, który wspaniale ułożył sobie życie: z sukcesem skończył studia, dostał dobrą pracę, w której jest doceniany przez swego życzliwego szefa i szanowany przez współpracowników, a co najważniejsze kocha i jest kochany. Kiedy spotkał na swojej drodze pięknego anioła o migdałowych oczach, Magdalenę, od razu rozpoznał w niej bratnią duszę; pokochał ją całym młodym i żarliwym sercem nie przywiązując się do tego, czy ta miłość będzie odwzajemniona czy też nie. Po kilku tygodniach znajomości powiedział do mnie: Wiesz, mamo kocham Magdę bardzo, lecz jeżeli nie będzie z tego związku nic więcej niż przyjaźń to wiem, że mam przyjaciółkę do końca życia. Ślub Madzi i Maćka odbył się w sierpniu 2002. Dziękuję Ci Maciusiu, że jesteś moim jedynym synem. Kocham Cię i zawsze będę Cię wspierać. Dziękuję Ci, Madziu, że weszłaś w moje życie z wrażliwością, wdzięcznością i niewinnością, rzadko teraz spotykaną. Kocham Cię, moja synowo. Wierzę, że nasze dzieci są naszymi nauczycielami w przebraniu. Słuchajmy ich zatem uważnie! To właśnie od mojego syna odebrałam lekcję dobrego związku: najpierw rzeczy najważniejsze czyli miłość, przyjaźń, wzajemny szacunek i działanie na rzecz dobra tej osoby. Scott Peck w swojej pięknej książce Drogą mniej uczęszczaną pisze, że (..) miłość to działanie na rzecz pełnego rozwinięcia potencjału drugiego człowieka. Pamiętaj, że miłość to czasownik, a nie rzeczownik - miłość się robi, a nie czuje! ***
Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiesz, co ci się trafi. Otwieraj tę książkę jak pudełko czekoladek, na dowolnej stronie. Przeczytaj i zastosuj to, co przyjąć w tym momencie możesz, odrzuć to, czego ani przyjąć ani zastosować nie możesz. Może to jeszcze nie ten czas. Przede wszystkim stopniowo wprowadzaj moje sugestie do swojego codziennego życia: ćwicz nowe zachowania, nowy sposób mówienia, trenuj nowe nawyki, przyjmuj inną postawę ciała, eksperymentuj z lepszym odżywianiem. Zrezygnuj z marzenia o tym, żeby to "oni" się zmienili, za to uznaj/doceń swoją zdolność do zmiany samej siebie. Zmiana jest możliwa, jesteś w stanie się zmienić, zasługujesz na dobre zmiany....
Tak łatwo jest nawracać innych, tak trudno jest nawrócić samą siebie. Drodzy czytelnicy i drogie czytelniczki! W tej książce postanowiłam zwrócić się bezpośrednio do kobiet. Zrobiłam to świadomie i z rozmysłem. W literaturze rozwojowej jest utarty zwyczaj formułowania zwrotów i zwyczajów językowych tak, jakby ludzkość składała się wyłącznie z mężczyzn. A przecież ogólnie wiadomo, że większość czytających tego typu teksty to kobiety. To kobiety bardziej interesują się psychologią, samo doskonaleniem się, wykorzystywaniem siły własnej psychiki, rozwijaniem swojego twórczego potencjału. Mężczyzn zainteresowanych tym tematem jest znacznie mniej, co wyraźnie widać na moich praktycznych zajęciach warsztatowych. Panowie, podejdźcie do mojej decyzji ze zrozumieniem - w końcu chodzi o treść, a nie o formę. Chciałabym wierzyć, że treść tej książki dotyczy nas wszystkich, bez względu na przekonania, narodowość, religię, płeć czy wiek. Nosisz Boską iskrę w centrum swojego jestestwa. Wszyscy jesteśmy obdarzeni łaską światła i mądrości..... Namaste! (W sanskrycie: Świętuję to miejsce w Tobie, w którym wszyscy jesteśmy jednością! Ewa Foley PS.
|